Samorządowa Marka Roku

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Aktualności

Zamknij

Aktualności

  • Wielka Gala "30 lat Wolności RP"

    14 czerwca w Sangate Hotel Airport odbyła się Wielka Gala "30 lat Wolności RP", organizowana przez Przedsiębiorcy.pl wraz z Mazowieckim Zrzeszeniem Handlu, Przemysłu i Usług.

    Więcej…  
  • Zamówienia publiczne w dobie elektronizacji - seminarium 4 czerwca 2019

    Zapraszamy na seminarium pt.: "Zamówienia publiczne w dobie elektronizacji" które odbędzie się 4 czerwca 2019 r., w Warszawie, w centrum szkoleniowym Sienna Training Center, mieszczącym się przy ul. Siennej 73.

    Więcej…  
  • Samorządy podatne na ataki hakerów

    Systemy informatyczne i dane gromadzone przez urzędy samorządowe są słabo chronione i podatne na ataki hakerskie - wynika z raportu NIK na temat zarządzania bezpieczeństwem informacji w jednostkach samorządu terytorialnego. Izba apeluje m.in. do wojewodów o więcej kontroli w urzędach gmin i starostw w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa informacji dla systemów teleinformatycznych oraz rejestrów publicznych.

    Więcej…  
  • Progresja podatkowa wzrośnie, ale niewiele

    Rząd wyda 10 mld zł na reformę, która ma obniżyć klin podatkowy dla najsłabiej zarabiających. W efekcie jednak wciąż będziemy wśród krajów z małymi różnicami obciążeń. Klin podatkowy w Polsce, czyli różnica między kosztami zatrudniania (wynagrodzenie netto, podatek i różne składki) a tym, co pracownik dostaje do ręki, nie jest wielki na tle innych krajów. Ale wyróżnia nas to, że klin jest praktycznie płaski. To znaczy, że relatywna wysokość obciążeń nałożonych na niskie zarobki jest prawie taka sama jak na wyższe płace. W 2018 r. było to odpowiednio 35,1 proc. i 36,3 proc. – wynika z danych OECD. Różnica w klinie wynosiła zaledwie 1,2 pkt proc.

    Więcej…  

tadusz Pozniak

almanach 116

 

Mieszkańcy są najważniejsi
Rozmowa z Tadeuszem Ferencem, prezydentem Rzeszowa

Co uznaje Pan za swoje największe osiągnięcia podczas swojej prezydentury
w Rzeszowie?
Przede wszystkim jestem niezmiernie dumny z mieszkańców Rzeszowa. To, w jaki sposób zmieniła się ich mentalność i nastawienie do spraw miasta zasługuje na najwyższe słowa uznania. Bez ich zaangażowania, pracowitości, podejściu do życia, otwartości niewiele udałoby się zrobić. Rozwój Rzeszowa, jaki obserwujemy od kilku lat, bez uczestnictwa w nim mieszkańców byłby praktycznie niemożliwy. Chciałbym podkreślić, że moje zasługi w tym są niewielkie. Cała sztuka polega na tym, aby wsłuchiwać się w oczekiwania ludzi i je realizować. Jeżeli chodzi o inne ważne osiągnięcie przyczyniające się do rozwoju miasta to niewątpliwie jego powiększenie. Musimy tu mówić o kresie 12 lat, bo właśnie od tego roku przyłączyliśmy pierwsze sołectwa. Rzeszów w tamtym czasie miał 53 km2 powierzchni. Nie mieliśmy żadnych terenów inwestycyjnych, przez co inwestorzy nas omijali. Przyłączenie kolejnych sołectw i powiększenie miasta do 120 km2 postawiło nas w zupełnie innej sytuacji. Mogła powstać specjalna strefa ekonomiczna., która oferuje w tej chwili tysiące miejsc pracy. W niesamowitym tempie zaczęło się rozwijać budownictwo mieszkaniowe. To wszystko spowodowało, że Rzeszów zaczął się bogać. W 2012 r. budżet miasta był na poziomie 350 mln zł, dzisiaj przekroczyliśmy 1,5 miliarda zł.
Najbliższe palne inwestycyjne miasta to m.in. postawienie na elektromobilność.
- Pojazdy elektryczne to najbliższa przyszłość. Musimy podążać za trendami światowymi, dlatego już pod koniec wakacji na ulicach pojawią się autobusy elektryczne. W Lizbonie podpisaliśmy umowę wspólnie 60 innymi krajami o propagowaniu elektromobilności. Jesteśmy również, wspólnie z Łodzią i Katowicami w programie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Na rozwój elektromobilności stawiają również firmy prywatne. Firma taksówkowa zamierza otworzyć w Rzeszowie wypożyczalnie samochodów elektrycznych. Kolejna firma chce uruchomić system wypożyczalni rowerów elektrycznych oraz skuterów.
Chcemy również wprowadzić na ulice elektryczne autobusy bez kierowców. Jestem bardzo zainteresowany tym projektem. To nowoczesne, ekologiczne rozwiązanie, które świetnie uzupełniałoby system transportowy miasta.
A co z kolejką nadziemną Monoreil. Czy nadal ma pan plany, aby powstała w Rzeszowie?
Zdecydowanie tak. Nie zamierzamy zrezygnować z tego pomysłu. Współpracujemy ściśle z Politechniką Warszawską. Problem w tym, że w Polsce nie ma odpowiedniego prawa, które pozwalałoby na razie na budowę takiej kolejki, chociaż na świecie jest to normalna rzecz. Byłem w sejmie i przekonywałem posłów, aby zmienili prawo. Niestety, strasznie się to ślimaczy. Jestem przekonany, że jednak doprowadzimy sprawę do szczęśliwego końca i kolejka będzie jeździć nad Rzeszowem.
Jaka jest recepta na to, aby miasto było coraz większe i przyciągało młodych ludzi?
Rzeczywiście obserwujemy stały i coraz większy przypływ mieszkańców z innych rejonów kraju. Część przyjeżdża tu za pracą, część ponieważ miasto im się podoba i jest dobre do życia, wreszcie zostaje u nas coraz więcej studentów, którzy przyjechali tu studiować i stwierdzili, że właśnie w Rzeszowie chcą mieszkać i zakładać rodziny. Dlatego też ciągle budujemy nowe przedszkola, żłobki i szkoły. Całą sztuka polega na tym aby stworzyć, szczególnie młodym ludziom odpowiednie warunki do życia.